mis-i-jego-czapeczka

No i znowu książka z serii „dla kogo jest ta książka?”. Bo dla dzieci, to tak nie do końca. Dla dorosłych? Chyba tylko pasjonatów książek teoretycznie-dla-dzieci. Bo poczucie humoru jest bardzo wysublimowane. A waloru edukacyjnego jak na lekarstwo. Ale może jakieś plusy się znajdą? Zajrzyjcie do recenzji książki Wydawnictwa Dwie Siostry „Gdzie jest moja czapeczka?”…

999_kijanek

Sympatyczna książka, sympatyczna żabia rodzinka. To pierwsze, co przychodzi do głowy, po przeczytaniu książki „999 kijanek” Wydawnictwa Tatarak (autor Ken Kimura, ilustracje Yasunari Murakami). Do tego książka ma jedną specyficzną cechę – wzbudza w dzieciach żywe reakcje, wyzwala emocje. Nie każda książka to potrafi. Zapraszam do recenzji.

Ro_w_miescie_ksiazka_dla_dzieci

Do książki obrazkowej „Rok w mieście” mieliśmy kilka podejść. I nadal mam wątpliwości. Bo zwykle Gałganek nie daje mi spokoju, gdy przyniesiemy jakąś nowość. Ten przypadek jest zupełnie inny. Zobacz recenzję książki „Rok w mieście” wydanej przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia zilustrowanej przez Katarzynę Bogucką.

Książka dla dzieci "Samoloty" Stephen Lomp

„Auta” były bez aut. Ciekawe, jak z samolotami? Takie myśli mi przyświecały, gdy wkładałam książkę do koszyka w księgarni. I muszę przyznać, że zostałam pozytywnie zaskoczona. Samoloty są, różne inne latające sprzęty również. Do tego ciągłość przyczynowo skutkowa. Czego chcieć więcej? Zobacz recenzję książki obrazkowej „Samoloty” Stephena Lompa wydanej przez Wydawnictwo Babaryba.

Ignatek - kościotrupek  bez zęba na przedzie

Niepokojąca i wielopłaszczyznowa. Trochę przerażająca, ale tylko dla rodziców. Bo rodzice potrafią sobie dowyobrazić za dużo rzeczy…. Dla Gałganka jest po prostu śmieszna. Ja bym powiedziała że intrygująca, bo po pierwszym czytaniu wiele razy w ciągu dnia do niej wracał. Zapraszam do recenzji książki dla dzieci, która oswaja ze śmiercią i nie tylko, książki wydawnictwa…

Robot

Kupiłam tę książkę impulsowo. Może nawet sądząc tylko po okładce. Po prostu zobaczyłam roboty, a więc miła odmiana dla książek dla dzieci o samochodach i samolotach. Poza tym na czwartej okładce były wymienione postaci z opisem, kto jest kim. Założyłam więc na tej podstawie, że musi być taka jak z Gałgankiem lubimy najbardziej. Błąd? Zobacz…