Opowiem Ci mamo co robią auta – najlepsza książka o autach

opowiem_ci_mamo_co_robia_auta_maluch

Jeśli miałabym kiedyś wskazać książkę, która potrafi zainteresować czterolatka na długie godziny, to zdecydowanie zwyciężyłaby książka z serii „Opowiem Ci mamo….” Wydawnictwa Nasza Księgarnia. Oczywiście jedyna słuszna, czyli „Co robią auta?” z ilustracjami Artura Nowickiego. Dlaczego? Oto 10 powodów.

opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Okładka książki „Opowiem ci mamo co robią auta”

Powód 1

Bohaterem jest, już dość rzadko pojawiający się na naszych drogach, sympatyczny maluszek. Sympatyczny, bo od razu można poczuć do niego sympatię. Gałganek był maluszkiem wprost zachwycony. Książka wzmocniła jego pasję do samochodów, a już szczególnie do modeli „starodawnych”. Autor ilustracji – Artur Nowicki – naprawdę świetnie się przyłożył do tej postaci.

opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Maluszek na rybach

Powód 2

Ilustrator przyłożył się nie tylko do maluszka. Reszta postaci również jest ciekawa i z punktu widzenia Gałganka nie mam zastrzeżeń (mnie samej ta kreska nie przypadła do gustu, ale z czasem polubiłam wszystkie postaci; w sumie nie miałam wyjścia, tak często „czytamy”, czytaj: opowiadam, tą książkę).

Powód 3

„Opowiem Ci mamo” – ta nazwa jest dość trafiona. Oczywiście zaczęło się od tego, że to raczej ja w nieskończoność opowiadałam, co dzieje się na poszczególnych rozkładówkach, ale z czasem, okazało się, że Gałganek przejmuje to opowiadanie. A już przeszedł samego siebie, gdy zdecydował, że będzie to książka, która zabiera w każdą podróż samochodem i w trakcie, opowiada swoim zabawkom przygody małego, żółtego maluszka.

Powód 4

Tak wiele się tu dzieje. Są samochody osobowe, ciężarowe, auta służb ratunkowych, czyli karetki, straże i policja w akcji. Są pojazdy budowlane i rolnicze oraz lawety, limuzyny, food trucki, quady, odśnieżarki, cysterny, śmieciarki i…. Długo by wymieniać. Jest po prostu wszystko.

opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Rozkładówka książki

Powód 5

Ale to nie wszystko… Nie dość, że pojazdów jest zatrzęsienie, to okoliczności, w których się pojawiają, również jest mnóstwo. Zaczyna się od łona natury, czyli las, skwer, by po przejeździe przez miasto, znów wylądować wśród pól. Potem jakaś miejska droga, warsztat, salon samochodowy i przejście graniczne (świetny pomysł, rzadko spotykany). Jest też scena z rajdu (może nawet Dakar), spa samochodowe, scena z budowy drogi, zima, która zaskoczyła drogowców i wreszcie nocny odpoczynek na piętrowym parkingu.

opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Auta na wsi
opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Przejście graniczne

Powód 6

A wszystkie powyższe okoliczności, gdzie każda to osobna rozkładówka, pozwalają snuć długie opowieści o przygodach maluszka i innych pojazdów. Można też obserwować miny pojazdów, które oddają ich nastroje i samopoczucie. Naprawdę jest co robić, a każde podejście do ilustracji przynosi coś nowego. Ulubiona rozkładówka Gałganka to oczywiście ta z wypadkiem. I to nie jednym. Zobaczcie sami.

opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Ulubiona rozkładówka Gałganka

Powód 7

Oprócz gratki dla miłośników samochodów i wszelkich pojazdów, znajdą się inne wątki. Pojawiają się zwierzęta, które mają różne przygody. Kot, który nie potrafi zejść z drzewa, jelonek, uratowany przez traktor, bociany i zwierzęta w gospodarstwie albo jaskółki w warsztacie, kozice, węże i wiele innych, mniej lub bardziej widocznych. W zasadzie każda rozkładówka ma element zwierzęcy. Taki wątek poboczny, ale bardzo ciekawy.

opowiem_ci_mamo_co_robia_auta_jelen
Biedny jelonek

Powód 8

W książce „Opowiem Ci mamo co robią auta?” znajdziemy też rozkładówki aktywizujące. I trzeba przyznać, że w porównaniu do innych książek w serii (np. Opowiem Ci mamo co robią narzędzia), tutaj zadania do wykonania są naprawdę dobre. Mamy rozkładówkę ze znajdowaniem różnic – dwanaście łatwych i trudniejszych do znalezienia szczegółów różniących przekrój samochodu. Jest też labirynt – maluszka trzeba przeprowadzić od startu do mety, stosując się do znaków (nauka kilku znaków drogowych w pakiecie) i unikając pułapek na drodze. Co ciekawe, na zwykłych rozkładówkach, też znajdą się zadania do wykonania. Gałganek najbardziej lubi warsztat, w którym przez przypadek znalazło się 8 przedmiotów z kuchni. Bardzo go rozśmiesza mikser i wałek do ciasta, który omyłkowo próbuje użyć jeden z mechaników. Znajdziemy też ciekawą formę zadań – kawałki obrazu z kamer, które trzeba odnaleźć na ilustracjach. To naprawdę dobrze przemyślane zadania. I kawał dobrej roboty ilustratorskiej.

opowiem_ci_mamo_co_robia_auta_labirynt
Labirynt
opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Znajdź różnice
opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Warsztat i wałek do ciasta?

Powód 9

Nie wspomniałam o tym wcześniej, ale warto to podkreślić. Do rysunków wiersze napisał Marcin Brykczyński. I są to bardzo zgrabne wierszyki, nie jakieś rymy częstochowskie na siłę. Przyjemnie się czyta, bo są dobrze dopasowane do ilustracji. Można je pomijać, a można od nich zaczynać, bo pomagają nadać ton opowieści. Nic dodać, nic ująć.

Powód 10

Książeczka jest po prostu życiowa. Dotyczy to zarówno sytuacji, które spotykają bohaterów (są miłości, są codzienne czynności i niecodzienne rozrywki), jak i ich reakcji, ubrań (tak, kombajny noszą chustki na głowie), odczuć (na ich „twarzach”, a może maskach, maluje się zmęczenie pracą w upale – naprawdę to wszystko tam widać). Zwłaszcza tych ostatnich jest bardzo dużo – nazywanie uczuć, które autor ilustracji próbował oddać, to dobra zabawa – złość, determinacja, strach, błogość, beztroska – to wszystko znajdziecie w tej przemiłej książce.

opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Zawzięci karciarze
opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Samochodowa miłość
opowiem_ci_mamo_co_robia_auta
Są też chwile grozy…

Podsumowując, z całego serca polecamy. Gałganek uwielbia tą książkę i to najlepsza recenzja, jaką można jej wystawić. Nie ma drugiej takiej. Ta książka naprawdę została gruntownie przemyślana. Oby takich więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *